Wpisy, których autorem jest ace753

Przeprowadzka

Brak komentarzy

Blog przeniesiony na Worldpress i tam zostanie :P
Nowy wpis:http://marinswargamming.wordpress.com/2014/01/08/befehl-und-erobern-panzerbefehlswagen-i/

Witam znów.
Tym razem bez opóźnień trafił do mnie 3 numer:

C2P - FtF - 1.jpg

Niestety dają się słyszeć głosy o zgniecionych pudełkach. Najprawdopodobniej nie jest to wina wydawcy, a firmy rozwożącej prasę. Zakładam, że rozpakowuje ona kartony dostarczone przez producenta i z racji swojego postępowania odpowiada za taki stan rzeczy.

Po odpakowaniu z folii mamy naszą gazetę z tradycyjnie już przyklejonym do niej pudełkiem równie tradycyjnym glutem.
Tym razem poczytamy o boju 9 Dywizji Piechoty w Borach Tucholskich, a następnie o historii powstania bohatera tego odcinka, środkowe strony to instrukcja malowania (tradycyjnie).
Po lekturze przyjrzyjmy się prezentowi tego numeru. Otwieramy pudełko, wyjeżdża klej, wykałaczka i foliowa torebka, zawierająca taka oto ramkę:

C2P - FtF - 2.jpg

Ze względów technologicznych, jak rozumiem, plandeka została odlana na boku poza ramką. W moim egzemplarzu była odłamana już w chwili wyjęcie, co niestety zaowocowało dwoma wyrwami:

C2P - FtF - 3.jpg

Przyjrzyjmy się bliżej ramkom:
C2P - FtF - 5.jpgC2P - FtF - 6.jpgC2P - FtF - 7.jpgC2P - FtF - 4.jpg

W tym momencie zatrzymajmy się na 2 chwile

C2P - FtF - 8.jpg

Po raz pierwszy przy ramce szyby. Należy zwrócić uwagę, że razem z nią odlany jest reflektor. Właściwe przy wycinaniu całej ramki należy uważać, to dość delikatna część.

C2P - FtF - 9.jpg

Drugim zatrzymaniem będzie podłoga razem z fotelami. Możemy zobaczyć, że wszystkie są „wysiedziane” w ten sam sposób. Tutaj też wyłapujemy jedyną wpadkę modelu. Siedzenie kierowcy jest przesunięte za bardzo do przodu, powinno równać się z oparciem drugiego (tego tyłem do kierunku jazdy) siedzenia po drugiej stronie pojazdu. Brakuje też stelaża na karabiny za kierowcą.
Teraz przyznam, że czegoś nie rozumiem. Plan pojazdu umieszczony w wydawnictwie pokazuje fotel kierowcy na swoim prawidłowym miejscu. Jakoś nie mogę zrozumieć tej sytuacji, plan z którego go robiono był dobry, model wyszedł nie tak.

Dość pastwienia się, zmontowany wygląda tak:
C2P - FtF - 10.jpgC2P - FtF - 11.jpgC2P - FtF - 12.jpgC2P - FtF - 13.jpgC2P - FtF - 14.jpg

Dalszych wpadek nie znajdziemy, to co złożymy z ramek to świetny model C2P, wystarczy dorobić szkła w szybach i pomalować.
Podoba mi się, naprawdę mi się podoba.

C2P - FtF - 15.jpg

Jedyne czego mi brakuje to armaty do holowania. No dobra, przydałby się też kierowca. Niestety figurki w zestawach w tej skali to raczej bonus niż standard. Mój optymizm podpowiada mi jednak, że się jej kiedyś doczekamy ;)

Podsumowując:
Zdecydowanie najlepszy jak dotąd model jaki dostaliśmy. Po założeniu plandeki nie widać pomyłki. Przyjemnie jest zobaczyć utrzymującą się tendencje wzrostową w jakości oddawanych nam modeli.

Na koniec drobna ciekawostka.
Część modelarzy będzie się chciała zaopatrzyć w dodatkowy egzemplarz do przebudowy na TKS-D jako, że nie będzie on wydany (na chwilę obecną).
Jest jeszcze jeden model do kolekcji. W 1936 tankietka nr. rej. 1510 została przebudowana, zastosowano przede wszystkim sprzęgła boczne i wydłużono układ jezdny. Mogło to otworzyć zupełnie nowy rozdział w historii TKS-ów, jednak koszt ok. 10.000 zł przebudowy projekt TKS-B(TK-SB) pogrążył. Koncepcję wydłużenia układu jezdnego zastosowano jednak w C2P.
Posiadając wolne numery 1-szy i 3-ci możemy pokusić się o budowę takiego pojazdu:

C2P - FtF - 16.jpg

Na koniec informacja dla wargamerów.
C2P był używany jako etatowy ciągnik dla dział pplot 40mm Boforsa. W dywizjach piechoty były plutony po 4 działa w brygadach kawalerii po 2. W grze będzie się minimalnie wystawiać pluton właśnie po 2 działa, więc jeżeli ktoś złapał 1, a chce grać – sami rozumiecie.
Do zobaczenia następnym razem ;)

C2P - FtF - 17.jpg

Witam.
Wczoraj (3.12.13) upolowałem kolejny numer pisma:

Pz. I - FtF - A.jpg

Pudełko przyklejone glutem takim samym jak ostatnio, po odpakowaniu trochę zostało na okładce jak ostatnio
Przeglądając dołączoną gazetę znajdziemy najpierw skrót bitwy nad Osą do której doszło na przedpolach Grudziądza 1.09 – jedna strona. Resztę magazynu poza środkowymi stronami z schematem malowania wypełnia opis rozwoju konstrukcji i historia użycia bojowego.

Przechodzimy do ramek, po otwarciu pudełka z wnętrza wyjeżdżają tym razem 2 ramki oraz klej, kalkomanie oraz wykałaczka. Na większej mamy kadłub z podwoziem, a na mniejszej wieżę.

Pz. I - FtF - 1.jpgPz. I - FtF - 2.jpgPz. I - FtF - 3.jpgPz. I - FtF - 4.jpgPz. I - FtF - 5.jpgPz. I - FtF - 6.jpg

Detale są ładne, ostre, jakość na tym samym poziomie co TKS. Tym razem nie mamy tak delikatnych elementów jak łom, łopata i lufa w poprzedniku. Model powinien być nieco łatwiejszy do złożenia. Po wycięciu i oczyszczeniu składa się przyjemnie. Wszystkie elementy pasują idealnie.


Pz. I - FtF - 7.jpg
Pz. I - FtF - 8.jpgPz. I - FtF - 9.jpg

Poprawność wydaje się idealna, wydawnictwo zdecydowanie odrobiło lekcję po TKS-ie. Dopiero porównanie z egzemplarzem muzealnym ukazuje zauważalny błąd:


Pz. I - FtF - 10.JPG

Pz. I - FtF - 11.jpg

Tył przedziału silnikowego jest skrócony w modelu o ok. 2mm, powinien kończyć się na równi z poziomą częścią błotników.
Powinno to wyglądać tak:

Pz. I - FtF - 11A.jpg

Przyczepić można się jeszcze do dwóch rzeczy:
- Właz na wieży powinien być na równi ze stropem, a nie wystawać ponad.
- Skoro już tłumiki są jako oddzielne elementy to rury doprowadzające spaliny mogłyby być odlane razem z nimi zamiast na błotnikach.

Mogę stwierdzić, że wydawnictwo zdecydowanie poprawiło warstwę merytoryczną w stosunku do TKS-a. Jest tylko 1 błąd wychodzący dopiero po uważnym obejrzeniu modelu. Mam nadzieję, że w przyszłości nie będę w stanie znaleźć już żadnych niedociągnięć.

Został ostatni element – kalkomanie

Pz. I - FtF - 12.jpg

Mamy więc na arkuszu 4 białe krzyże i numery dla wozów 305,306,307,404,405,406. Będę narzekał…
Niemcy oznaczali pojazdy 3 cyfrowym numerem XYZ gdzie:
X – numer kompanii
Y – numer plutonu
Z – numer wozu w plutonie
Pojazd nr. 235 to 5 wóz z 3 plutonu 2 kompanii.
Teraz spróbujcie tym system oznaczyć 5-cio sztukowy pluton Pz. I Ausf. A mając załączone kalki.
Mam nadzieję, że wydawnictwo planuje albo duży arkusz kalek do zakupu oddzielnie, albo inne numery w przyszłych zestawach pisane tą samą czcionka i tym samym rozmiarze. W każdym razie wargamerzy malujący swoje plutony kalek powinni poszukać gdzie indziej.

Podsumowując:
Gazetka – ciekawe, dobrze napisane artykuły, czyta się świetnie.
Model – bardzo dobrze wykonany, merytorycznie znaczna poprawa wobec TKS-a.
Kalki – są i właściwie tyle.

Czekam teraz z niecierpliwością na C2P :D

EDIT:
Wydawca odpisał na Facebooku, że faktycznie planowany jest większy arkusz kalkomanii. Super, na pewno będę potrzebował 1 co najmniej :D

Ciekawostka:
Po złożeniu czołgu pozostaje na ramce „C” właz, nie ma go w instrukcji, to dodatkowa część.
Ten właz jest już odlany w Ausf. A razem z góra pancerza.
Prawdopodobnie podział ramek jest taki:
„A” – podwozie Ausf.B
„B” – podwozie Ausf.A
„C” – wieża
„D” – nadbudowa do wozu dowodzenia.

Ramka „C” jest wspólna dla obu czołgów. Natomiast Ausf.B i PzBfWg dzielą ramkę podwozia. W czołgu ten właz jest łamany, a w wozie dow. idzie w płaszczyźnie ściany. Najpewniej na ramce „D” jest podobny właz, tylko prosty.
Rozwiązanie racjonalizatorskie ;)

O barwie TKS…

4 komentarzy

Witam ponownie.
Poprzednio omawiałem sam model wydanego nie dawno przez First to Fight czołgu rozpoznawczego TKS, dzisiaj zajmę się jego malowaniem.
W środku gazetki dołączonej do modelu znajduje się schemat malowania razem z farbami z palety Vallejo
Zaraz, coś jest nie tak. Mi przynajmniej ta kolorystyka wygląda dziwnie. Co robimy ? Schodzimy do garażu i oglądamy własnego świeżo malowanego TK – pomarzyć nie wolno ?
Z przyczyn oczywistych nie mogę tego zrobić.
W tym momencie zaczynam przeszukiwać kolekcję czasopism. Co znajduję ? Poligon numer 2/2009 z artykułem „Oznakowanie i kamuflaż pojazdów pancernych wojska polskiego 1918-1939 – cz. Kamuflaż”. Artykuł pisany jest na podstawie „Warunków Technicznych nr.4055 na malowanie pojazdów pancernych” z 18 marca 1936 r.

Mamy całą instrukcja i załączniki. Załącznik 3 to wzornik kolorów farb maskujących:

Malowanie - 3.jpg

W 1 załączniku mamy nawet orientacyjny schemat malowania TKS-ów.

Malowanie - 2.jpg

Autorzy artykułu naprawdę pomyśleli, porównali kolory na będącym wzornikiem załączniku 3 z paletą Federal Standard – tego mi było trzeba :D
Wg. porównania kolory to:

- Szaro-piaskowa – FS 33303/33448

- Oliwkowo-zielona – FS 34127/34098

- Ciemno-brązowa – FS 30032/30059

Szybkie sprawdzenie tych kolorów pokazuje od razu, że nijak mają się one do zaproponowanych w gazetkę.
W takim wypadku szukam odpowiedników samemu. Stop. Gdybym malował 1 model po prostu wymieszałbym najbardziej odpowiedni odcień.

Ponieważ jednak:
- wydawca zapowiedział 79 numerów,

- planuję zbierać armię do gry.

Potrzebuję bardzie powtarzalnego rozwiązania. Przy jednym modelu co 2 tygodnie ostatni numer wyjdzie za 3 lata.
Stąd nie mogę mieszać farb bo każda partia będzie się wtedy nieco różnić.
Sprawdzam więc co produkuje Vallejo:

- Szaro-piaskowa – FS 33303 – 70.821 33448 – nie produkowana

- Oliwkowo-zielona – FS 34127 – 70.924 34098 – 70.327

- ciemno-brązowa – FS 30032 – nie produkowana 30059 – 70.985

Uznaję mój problem za rozwiązany w ramach pewnego kompromisu.
Ostateczne kolory to:
- Szaro-piaskowa – FS 33303 – 70.821 – German Camo Beige

- Oliwkowo-zielona – FS 34098 – 70.327 – Italian Tankcrew

- ciemno-brązowa – FS 30059 – 70.985 Hull Red

Oczywiście aby otrzymać idealnie poprawne kolory trzeba by je wymieszać. Jednak biorąc farby z palety otrzymuję dużo większą powtarzalność kolorów co jest wymogiem koniecznym przy wargammingu.

No dobra, kwestia kolorów rozwiązana, teraz wzór kamuflażu.
Wspomniana instrukcja mówi: (pisownia oryginalna)
„Wystające części wozów pancernych, narażone na silne oświetlenie, powinny być malowane plamami ciemnemi, a miejsca zaś które w czasie pogody słonecznej mogę być pokryte cieniem – powinny być malowane plamami jasnemi
Wielkość plam orjentacyjnie może wynosić: w wymiarze poziomym – od 80 do 150 cm, w wymiarze pionowym – od 30 do 60 cm/ patrz szkice orjentacyjne: czołga TK-S – załącznik Nr.1, czołga 7TP – załącznik Nr.2/.”
Dla ułatwienia sobie pracy sprawdzam jeszcze numer 33 Militari i Faktów z cz.2 monografii TKS-a.

Malowanie - 4.jpgMalowanie - 5.jpgMalowanie - 6.jpg

W magazynie są 2 wzory kompletne, malować będę ściśle wg. War. Tech. nr.4055, plamy aerografem. Podpatrzyłem ten trick w relacji gdzieś na necie i teraz będę testował. Zakłada on wykonanie maski z… plasteliny:

Malowanie - 7.jpg

Pędzlem oczywiście byłoby łatwiej, ale aero kładzie cieńszą warstwę farby.

Po nałożeniu wszystkich plam TKS-ik wygląda jak na rysunkach :)

Malowanie - 8.jpg

W następnym odcinku: Panzer I

Witam wszystkich, wczoraj nabyłem pierwszy numer nowego dwutygodnika. Teraz podzielę się z Wami wrażeniami. Podstawowe informacje o zeszycie można znaleźć na stronie wydawcy i profilu FB, a także w licznych recenzjach, więc nie będę tutaj ich powtarzał. Skupię się natomiast na samym modelu, jego wykonaniu i zgodności z oryginałem. Sam model po sklejeniu wygląda tak:

TKS - FtF - 1.jpg

Dlaczego są dwa pojazdy ? O tym na koniec ;)

Po otwarciu dość sporego pudełka wypada nie wielka ramka z elementami. Opakowanie jest najprawdopodobniej w rozmiarze pozwalającym w przyszłości zapakować 20-24 figurki lub Panzera IV, więc malutki TKs zwyczajnie po nim lata :) W zestawie załączono także klej i wykałaczkę. W gazecie jest słowo wstępu, historia pojazdu i schemat malowania razem podaną paletą Vallejo. Sama ramka prezentuje się następująco:

TKS - FtF - 2.jpgTKS - FtF - 3.jpgTKS - FtF - 4.jpgTKS - FtF - 5.jpg

Ramka odlana jest z twardego plastiku, detale są ostre, wykonanie zdecydowanie jest na najwyższym poziomie. Od razu rzucają się w oczy bardzo ładne, drobne nity na kadłubie. Jednak tutaj zaczynają się schody, nitów nie ma na bocznych pionowych powierzchniach np. na przedniej płycie gdzie zaznaczyłem mniej więcej gdzie być powinny Wynika to jednak z przyjętej koncepcji, że model ma być prosty, aby nity pojawiły się na wszystkich płytach trzeba by kadłub pociąć na większą liczbę części. Szybkie porównanie pokazuje jednak większą liczbę pomyłek:

- Peryskop na stropie zamocowany jest poprawnie dla wozów uzbrojonych w KM, w wozach z NKM był przesunięty do środka pojazdu.

- Brak wizjera kierowcy (zaznaczony na zdjęciu powyżej czerwoną linią). – Centralnie umieszczony NKM w jarzmie, w oryginale jest niesymetrycznie nieco w dół i do środka pojazdu.

- Brak świateł, reflektora i tylnego światła.

- Mocowanie koła zapasowego tez nie jest poprawne.

-Uproszczony peryskop, jednak jego poprawa wymagałaby wykonania go jako osobnej części.

- Czteroczęściowy właz dowódcy zamiast trzyczęściowego.

Do tego w modelu jest uchwyt do strzelań przeciwlotniczych, mocowano na nim KM wz. 25 wymontowywany do tego celu z tankietki. Jego usunięcie było jednym z punktów przezbrojenia wozów w NKM i jego przyklejenie jest raczej błędem.

Podsumowując, model skierowany jest do wargamerów i oni otrzymują (nawet licząc po cenie bez promocji) świetny model którym granie będzie przyjemnością. Modelarze dostali bardzo solidną bazę (przepięknie odlany układ jezdny choćby) wymagającą jednak trochę pracy do osiągnięcia absolutnej poprawności.

W tym miejscu miałem się czepiać i narzekać jak to wydanie jednocześnie 2 wersji z KM i NKM wymaga dodania tylko 2 elementów. Jednak, zobaczcie sami, miałem szczęście:

 TKS - FtF - 6.jpg TKS - FtF - 7.jpg

Model po lewej kupiłem w Empiku w Złotych Tarasach, model po prawej w „Z”*. Ktoś przy pakowaniu i odrywaniu ramek się pomylił i nie oderwał ramki „C” z Km wz. 25. Nie jest to jednorazowy błąd gdyż po zorientowaniu się kupiłem jeszcze 2 w tym samym miejscu. Oba mają nie oderwane ramki z KM-ami :D Co tłumaczy od razu obecność uchwytu do pplot i błędnego peryskopu – oba są poprawne dla tankietki uzbrojonej w KM.

Teraz ostatnie kwestia, tankietka ma ramkę oznaczoną „B”, KM jest na ramce „C”, co jest na ramce „A” ?

Tym pytaniem kończę na dziś i do zobaczenia za 2 tygodnie przy Panzerze I ;)

* Gdzie jest „Z” pozostawię samolubnie sobie :P