Witam wszystkich, wczoraj nabyłem pierwszy numer nowego dwutygodnika. Teraz podzielę się z Wami wrażeniami. Podstawowe informacje o zeszycie można znaleźć na stronie wydawcy i profilu FB, a także w licznych recenzjach, więc nie będę tutaj ich powtarzał. Skupię się natomiast na samym modelu, jego wykonaniu i zgodności z oryginałem. Sam model po sklejeniu wygląda tak:

TKS - FtF - 1.jpg

Dlaczego są dwa pojazdy ? O tym na koniec ;)

Po otwarciu dość sporego pudełka wypada nie wielka ramka z elementami. Opakowanie jest najprawdopodobniej w rozmiarze pozwalającym w przyszłości zapakować 20-24 figurki lub Panzera IV, więc malutki TKs zwyczajnie po nim lata :) W zestawie załączono także klej i wykałaczkę. W gazecie jest słowo wstępu, historia pojazdu i schemat malowania razem podaną paletą Vallejo. Sama ramka prezentuje się następująco:

TKS - FtF - 2.jpgTKS - FtF - 3.jpgTKS - FtF - 4.jpgTKS - FtF - 5.jpg

Ramka odlana jest z twardego plastiku, detale są ostre, wykonanie zdecydowanie jest na najwyższym poziomie. Od razu rzucają się w oczy bardzo ładne, drobne nity na kadłubie. Jednak tutaj zaczynają się schody, nitów nie ma na bocznych pionowych powierzchniach np. na przedniej płycie gdzie zaznaczyłem mniej więcej gdzie być powinny Wynika to jednak z przyjętej koncepcji, że model ma być prosty, aby nity pojawiły się na wszystkich płytach trzeba by kadłub pociąć na większą liczbę części. Szybkie porównanie pokazuje jednak większą liczbę pomyłek:

- Peryskop na stropie zamocowany jest poprawnie dla wozów uzbrojonych w KM, w wozach z NKM był przesunięty do środka pojazdu.

- Brak wizjera kierowcy (zaznaczony na zdjęciu powyżej czerwoną linią). – Centralnie umieszczony NKM w jarzmie, w oryginale jest niesymetrycznie nieco w dół i do środka pojazdu.

- Brak świateł, reflektora i tylnego światła.

- Mocowanie koła zapasowego tez nie jest poprawne.

-Uproszczony peryskop, jednak jego poprawa wymagałaby wykonania go jako osobnej części.

- Czteroczęściowy właz dowódcy zamiast trzyczęściowego.

Do tego w modelu jest uchwyt do strzelań przeciwlotniczych, mocowano na nim KM wz. 25 wymontowywany do tego celu z tankietki. Jego usunięcie było jednym z punktów przezbrojenia wozów w NKM i jego przyklejenie jest raczej błędem.

Podsumowując, model skierowany jest do wargamerów i oni otrzymują (nawet licząc po cenie bez promocji) świetny model którym granie będzie przyjemnością. Modelarze dostali bardzo solidną bazę (przepięknie odlany układ jezdny choćby) wymagającą jednak trochę pracy do osiągnięcia absolutnej poprawności.

W tym miejscu miałem się czepiać i narzekać jak to wydanie jednocześnie 2 wersji z KM i NKM wymaga dodania tylko 2 elementów. Jednak, zobaczcie sami, miałem szczęście:

 TKS - FtF - 6.jpg TKS - FtF - 7.jpg

Model po lewej kupiłem w Empiku w Złotych Tarasach, model po prawej w „Z”*. Ktoś przy pakowaniu i odrywaniu ramek się pomylił i nie oderwał ramki „C” z Km wz. 25. Nie jest to jednorazowy błąd gdyż po zorientowaniu się kupiłem jeszcze 2 w tym samym miejscu. Oba mają nie oderwane ramki z KM-ami :D Co tłumaczy od razu obecność uchwytu do pplot i błędnego peryskopu – oba są poprawne dla tankietki uzbrojonej w KM.

Teraz ostatnie kwestia, tankietka ma ramkę oznaczoną „B”, KM jest na ramce „C”, co jest na ramce „A” ?

Tym pytaniem kończę na dziś i do zobaczenia za 2 tygodnie przy Panzerze I ;)

* Gdzie jest „Z” pozostawię samolubnie sobie :P